Jedna z najprzyjemniejszych rzeczy, czyli kompletowanie niemowlęcych ubranek

, , No Comments
Niemowlęce ubranka są słodziutkie, milusie i takie malutkie, że będąc w sklepie, trudno się oprzeć, aby czegoś nie kupić :) Mam z tym ciągły problem, ale jakoś sobie jeszcze z tym radzę, jak długo, zobaczymy :) Tak jak pisałam w poście "Pierwsze maluszkowe zakupy", nie wiemy jeszcze czy kupować ubranka dla chłopca czy dziewczynki, stąd też moje małe ograniczenia, bo niestety nie wszystko jest uniwersalne. Do tego dochodzi kwestia ciuszków, które dostałam od kuzynki. Prezent jaki nam zrobiła jest dla nas niesamowitym odciążeniem i jestem jej mega wdzięczna, ponieważ ominie nas sporo wydatków związanych z wyprawką. Ale z drugiej strony ominie nas również przyjemność kupowania tych najmniejszych. Zobaczymy zresztą kim będzie nasza niespodzianka, bo jeśli okaże się synkiem, to niektóre różowe ubranka będę musiała zamienić na coś bardziej męskiego.

Pomyślałam, że po kolei opiszę każdy punkt z mojej wyprawkowej listy, aby przybliżyć Wam między innymi co zamierzam kupić, co już mam, co uznaję za zbędne a co za konieczne. Dziś oczywiście zajmę się ciuszkami.

Zastanawiałam się nad ilością ubranek i pewnie, gdybym musiała kupować od podstaw miałoby to dla mnie większe znaczenie, a tak to policzyłam ile rzeczy dostałam i wyszło tego naprawdę sporo. Oprócz tego co poniżej, mam w kartonie odłożone rzeczy większe od rozmiaru 68, więc jak maluszek podrośnie, to też pewnie coś z tego się przyda. Ciuszki, które sobie już przygotowałam są w różnych rozmiarach. Niektóre nawet są bardzo małe 50-52 cm, ale do końca nie wiem, co na moje maleństwo będzie pasować. Na mojej liście znalazły się oczywiście ubranka w rozmiarze 56 i kilka sztuk 62. Najprawdopodobnie urodzę na przełomie maja-czerwca, więc w kompletowaniu wyprawki pominęłam oczywiście ciepłe rzeczy, takie jak kombinezony, które z pewnością przydadzą się mamusiom rodzącym w okresie zimowym.

1. Pajacyki rozpinane po całej długości. Mam 4 sztuki rozpinanych z przodu i 2 sztuki rozpinanych cieplejszych z tyłu, ale czy będę korzystać z tych drugich to nie wiem, bo czytałam, że są one dla dziecka niewygodne, ze względu na odstające zatrzaski.
2. Body z krótkim rękawem - 8 szt. Chociaż jeśli urodzi się chłopiec, to pewnie odpadnie mi jedna sztuka, bo jest cała w różyczki :)
3. Body z długim rękawem - aż 18 szt. To sporo, ale aż tyle się tego nazbierało.
4. Bluzeczki, koszulki, kaftaniki. Ogólnie takich różnych to mam 11 sztuk z długim rękawem i 2 sztuki z krótkim. Na początek najlepsze będą takie zapinane z przodu, bądź na krzyż, abyśmy się zbytnio nie namęczyły przy nakładaniu.
5. Śpioszki i półśpioszki. Śpioszki mają zapięcia na ramionach i są bez rękawów, natomiast półśpioszki to takie dresiki ze skarpetkami :D Z pewnością będę musiała dokupić kilka sztuk, bo na razie mam jedyne 3 sztuki, więc jeszcze z 3 by się przydały. Bardzo tanie widziałam w Pepco, więc któregoś dnia z pewnością przejdę się tam na małe zakupy :)
6. Łapki-niedrapki. To malutkie rękawiczki bez palców, zakładane w pierwszych dniach życia, aby niemowlak przez przypadek się nie zadrapał. Spokojnie wystarczą 2 pary, ale ja mam ich aż 4. Pewnie można się bez nich spokojnie obejść.
7. Skarpetki lub bawełniane buciki. Mam ich niezliczoną ilość, ale na początek wystarczy 6 par.
8. Czapeczki. Nie kupowałam na razie ciepłych czapek, bo na porę letnią spokojnie wystarczą te lżejsze. Mam ich chyba 4 sztuki, ale nie mam pewności czy któraś z nich nie będzie za duża.
9. Bluzy lub sweterki. Na porę letnią zaopatrzyłam się w jedną lżejszą bluzę o rozmiarze 62 i dwie grubsze o rozmiarze 62-68, które będą już dobre na zimę (pokazywałam je już na zdjęciach).

I to by było chyba na tyle :)

Przy kompletowaniu ciuszków dla maleństwa kierujmy się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem. Dziecko nie ma być modne, ma się czuć w ubranku dobrze i wygodnie. Ważne jest również to, z jakiego materiału wykonane zostały ciuszki. Najlepsza jest oczywiście 100% bawełna. Pamiętajmy również o tym, że nasza pociecha szybko rośnie, dlatego nie kupujmy za dużo, chociaż wiem, ciężko się czasem powstrzymać ;)

0 komentarze:

Prześlij komentarz