Jaki przewijak wybrać? Najlepszy przewijak dla noworodka

Post o tym jaki przewijak jest najlepszy dla niemowlaka jest jednym z najpopularniejszych postów na blogu. Jako, że pisałam go będąc w pierwszej ciąży prawie 5 lat (!) temu postanowiłam go nieco uaktualnić.

Wiele przyszłych mam szuka informacji o przewijaku, nie wie czy jest sens go kupować, koleżanka mówiła, że nie warto, druga za to, że tak, ale taki z wanienką. Ja nie wskażę Wam konkretnego przewijaka, za to pokażę, na co zwrócić uwagę przy zakupie przewijaka (w zależności oczywiście od tego jakie mamy możliwości mieszkaniowe i organizacyjne).

Odsyłam Was oczywiście do postu o przewijaku, który możecie przeczytać TU.

Skupię się na dwóch rodzajach przewijaków, ponieważ z dwóch korzystałam i oba mogę Wam dokładnie opisać.

Źródło zdjęcia: smyk.com
Przewijak twardy taki, który można położyć na łóżeczko. Przyda Wam się, gdy nie będziecie mieć zbyt wiele miejsca. Można go położyć również na komodę, musi być ona jednak odpowiednio głęboka, żeby przewijak nie spadał, bądź odsunięta od ściany, aby dobrze się na niej trzymał jeśli jest nieco płytsza. Taki przewijak mieliśmy własnie przy pierwszym dziecku. Leżał sobie na komodzie, obok miałam wszystkie potrzebne rzeczy do przewinięcia dziecka. Bo pamiętajcie o tym, że musi być też miejsce na to, aby zmieścić wszystkie pieluszki, chusteczki, kremiki. Nie możecie zostawiać na przewijaku samego dziecka (nigdy!) i lecieć w tym czasie po akcesoria do przewijania.
Taki system sprawdził mi się przy Karolci bardzo. Kąpaliśmy ją w pokoju, w wanience na komodzie i na czas kąpieli mogłam położyć stabilnie przewijak na łóżeczku i tam ją obrabiać. Taki przewijak będzie idealny, gdy nie chcecie sobie zagracać pomieszczenia bądź macie mało miejsca. Możecie go również na czas kąpieli położyć na przykład na pralce czy nawet na podłodze. Jest stabilny, ma miękki materacyk. Łatwo się go czyści. Można dokupić pokrowce na takie przewijaki, aby nie były "chłodne". Przy Karolci pokrowców nie miałam, jakoś radziliśmy sobie bez. Wzór na przwijaku tak bardzo mi się podobał, że nie chciałam go zakrywać ;) za to przy Mikołaju kupiłam już pokrowce, bo przewijak został po Karolci, wzór się starł i uznałam, że z pokrowcem będzie ładniejszy. Ogromny wybór wzorów pozwoli Wam z pewnością wybrać coś dla siebie. A i cenowo te przewijaki wypadają bardzo korzystnie, bo ich ceny zaczynają się już od 40 zł.

Źródło zdjęcia: ikea.com

Stół do przewijania to opcja dla osób, które mają w domu sporo miejsca. I tak jak przy Karolci nie mogłam sobie na niego pozwolić (ze względu na ograniczone miejsce) tak przy Mikołaju już mogłam "zaszaleć". Chociaż to już nawet nie chodzi o szaleństwo, a o to, że po prostu potrzebowałam tego stołu, aby móc przewinąć Mikołaja po kąpieli w łazience. Wybraliśmy taki przwijak z IKEI. Nie jest to najtańsza opcja, bo kosztuje on 99 zł. Do tego musicie dokupić jeszcze dmuchany wkład (29 zł), żeby dziecko miało miękko i najlepiej jeszcze pokrowce dopasowane do tego wkładu, ale to już sobie akurat darowałam i dobrałam taki kocyk, aby pasował i się nie zsuwał. Natomiast z oszczędności udało mi się kupić używany stół do przewijania, który był o połowę tańszy, a wyglądał jak nowy. Nie było się co na nim zużyć. Jedynie dmuchany wkład kupiliśmy nowy. I ten przewijak też super nam się sprawdził, aczkolwiek uważam, że jest dostosowany dla małego niemowlęcia. Nam służył przez ok. 6 miesięcy. Później Mikołaj nie bardzo się na nim mieścił, poza tym chciał z niego zwiewać. Ale na pierwsze miesiące był super. Jak to w Ikei macie sporo rozwiązań i możecie dokupić do niego pojemniki, które zaczepia się z boku. Będą idealne do przechowywania pieluszek, wacików. Na dole zaś jest półka, na której ja trzymałam piżamki i zapasowe ubranka. 

Także jeśli chodzi o mnie polecam obie opcje, wystarczy wybrać taką, jaka będzie Wam pasować. Być może wybierzecie obie, tak jak my. Jeśli macie jakieś pytania piszcie śmiało :) z chęcią też przeczytam Wasze historie związane z wyborem przewijaka. 

Komentarze

  1. osobiscie w studio fotogarficznym mam przewwijak stojący ten z ikei :) sprawdza się bardzo dobrze.
    Ale w domu, - przy Tymku nie miałam w ogóle i schylałam się na łóżko, po cesarce kręgosłup bolał!
    Teraz zakupiłam twardy przewijak na łóżeczko :)

    zapraszam na bloga www.matka-debiutantka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bedac w ciazy myslalam ze sie bez niego obede. Cora 13 msc i jeszcze uzywamy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno bardzo ważna rzecz. Fajnie jak zrobicie sobie listę takich rzeczy i będziecie podrzucać rodzinie jako pomysły na prezent dla waszych nowo narodzonych dzieci

    OdpowiedzUsuń
  4. Przewijak zdecydowanie ułatwia życie, więc warto zainwestować w dowolne rozwiązanie. Naprawdę robi różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będąc dobrą mamą także mam stolik z przewijakiem oraz bardzo praktyczną rzecz czyli otulacz do pieluchy, który zakupiłam na http://woodlook.com.pl/product-category/otulacze-dla-dzieci/ .

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje porady na pewno wielu młodym mamom się przydadzą. Super miejsce i bardzo ciekawe artykuły

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo trafny wpis! Wybór przewijaka to jak się okazuje nie taka prosta sprawa. Trzeba wziąć pod uwagę takie kwestie jak wielkość, rodzaj zamocowania, czy nawet kolor, bo wiadomo, że każdy z nas chce stworzyć dla swojego dziecka fajną i ładną przestrzeń. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzieki za super wpis i polecenia. Na pewno wasze porady się wielu osobom przydadzą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny wpis! Już w ciąży warto zapatrzeć się w takie rzeczy jak przewijak, kosmetyki, ubranka i inne. Warto też pomyśleć, czy np. chcecie pobrać komórki macierzyste z krwi pępowinowej. To jedyna taka okazja, coraz więcej osób się na nią decyduje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cenne informacje. Przydatne porady.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz