Czy da się zrobić tanie zakupy wyprawkowe?

, , No Comments
Wbrew pozorom i powszechnym założeniom wyprawka dla niemowalaka, wcale nie musi kosztować bardzo dużo. Musimy tylko chcieć trochę zaoszczędzić i mieć czas, aby się tym zająć. Nie myślcie sobie, że chcę w jakiś sposób przyoszczędzić na dziecku, ale skoro mogę zapłacić za pewne rzeczy mniej, to jak najbardziej jestem za, nie tylko dla dziecka, ale też dla nas. Jak już wcześniej pisałam w innych postach staram się szukać różnych promocji i z nich korzystać, bo niekiedy zaoszczędzam nawet 50%, jak nie więcej. Jak już będę miała skompletowaną całą wyprawkę to zamieszczę na blogu jej kosztorys, abyście zobaczyli, że można rzeczy dla dziecka kupić naprawdę niedrogo. Możliwe, że zrobię również porównanie ile zaoszczędziliśmy :)

Gdzie szukać promocji? Gdzie kupować, aby było taniej?

1. Szukajmy w gazetkach sklepowych aktualnych promocji i korzystajmy z nich nawet wtedy, kiedy akurat w danej chwili rzecz nie jest nam potrzebna. Tak było w moim przypadku z pieluszkami jednorazowymi. Niby nie muszę ich jeszcze kupować, mogłabym się wstrzymać z zakupem do maja, ale po co, skoro kupując pampersy w promocji zaoszczędziłam ok. 15 zł.

2. Nie wszyscy są przekonani do zakupów przez Internet, ale to naprawdę się opłaca, bo w Internecie wszystko jest tańsze, a to nie znaczy, że gorsze :) Owszem, mam pewne produkty, których raczej przez Internet nigdy nie zamówię, np. buty. Kiedyś myślałam, że nie zamówię również ubrań, ale czasem warto, w szczególności jeśli mamy podane wszystkie wymiary. Tak o to, udało mi się kupić używane ciążowe jeansy z h&m (wyglądają jak nowe) za jedyne 9 zł, gdzie w sklepie bez promocji kosztowały 159 zł. Również w sklepie udało mi się na nie zapolować i kupiłam nowe wtedy, gdy przecenili je na 30 zł, ale o spodniach już chyba kiedyś pisałam.

3. Warto szukać zakupów wyprawkowych na serwisach aukcyjnych lub ogłoszeniowych. Zamówiliśmy ostatnio wielką paczkę u jednego z użytkowników i czekamy teraz na nią, jak przyjdzie to oczywiście się pochwalę :) Myślę, że na tych zakupach zaoszczędziliśmy ok. 50 zł. Warto takie zakupy zrobić hurtem, bo wtedy rzeczy idą jedną przesyłką i nie tracimy na tym. Co innego jakbyśmy chcieli kupić każdą rzecz u innego sprzedawcy, wtedy przesyłki się kumulują i po prostu nam się to nie opłaca.

4. Jeśli nie jesteśmy przekonani do zakupów przez Internet sprawdźmy najpierw produkt w jakimś stacjonarnym sklepie, a później zamówmy w sieci. Warto i tak chyba zrobimy z wózkiem, bo ceny są o wiele niższe za te same modele niż w sklepach stacjonarnych, więc po co przepłacać.

5. Śledźmy strony z promocjami, np. http://www.promobaby.pl/ tam znajdziemy aktualne wyprzedaże w różnych sklepach. Dobre porównanie i nie musimy biegać za jakimiś gazetkami :)

6. Załóżmy karty lojalnościowe, np. w Rossmannie jest karta Rossnę, z którą za każde zakupy dla maluszka dostajemy jakieś drobne rabaty, a dodatkowo są produkty przecenione dla posiadaczy karty. Dziś właśnie z kartą Rossnę kupiłam dwie paczki wkładek laktacyjnych za 7,98 zł, zamiast za 11,98 zł, więc 4 zł w kieszeni :)

7. Ubrankowe zakupy możemy zrobić dla dziecka w lumpeksie. Takie ciuszki wyglądają najczęściej jak nowe, część można dostać z metkami, bo małe dziecko tak szybko rośnie, że nie zdąży nawet zniszczyć ciuszków, a niektórych nie zdąży nawet założyć. Niestety mi nie udało się jeszcze nic fajnego w lumpeksie znaleźć, ale jeśli macie dar szperania to z niego korzystajcie :)

8. I może tak na koniec. Korzystajmy z dobrodziejstw rodziny, znajomych, koleżanek - jeśli oczywiście mamy taką możliwość. Przyjmujmy wszelkie dary :) Bo nie wszystko musimy mieć nowe, chyba, że chcemy, stać nas na to, wtedy nie widzę żadnych przeszkód. My, dzięki mojej kuzynce, zaoszczędziliśmy kilka stówek na niemowlęcych ubrankach.

Mam nadzieję, że rady były pomocne i pomogą Wam w kompletowaniu taniej wyprawki.


A tak na koniec wspomnę o tym, że byłam dziś u lekarza. Serduszko dzidziusia bije mocno :) USG chyba za jakiś miesiąc, może wtedy w końcu poznamy płeć naszej kruszyny. Najśmieszniejsza jest moja waga, bo już +9 kg... Nie wiem jak to się dzieje, z czego to się bierze (bo wcale się nie objadam), gdzie to się podziewa i czemu rośnie tak szybko :) Ale co tam, wszystko dla dobra maleństwa :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz