Odżywianie w ciąży

, , No Comments
Spostrzegłam się, że na blogu nie pojawiła się ani jedna notka na temat odżywiania w ciąży. A jest to temat bardzo istotny. Jeszcze przed planowaniem ciąży warto byłoby zastanowić się nad wprowadzeniem chociaż małych zmian w żywieniu zarówno własnym, jak i partnera. Często jednak z powodu nie do końca planowanej ciąży mamy taką możliwość. Nasza ciąża była planowana, dlatego 3 miesiące wcześniej zaczęłam po pierwsze zażywać kwas foliowy, a po drugie zwracać trochę większą uwagę na to co jem i co ma w sobie jaki skład. Oczywiście bez przesady, bo człowiek by oszalał. Prawie we wszystkim jest teraz chemia i czasem ciężko jest wybrać super produkt, dlatego wszystko róbmy w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem :)

Bywa tak, że w I trymestrze mamy odrzut od jedzenia i jemy tylko po to, aby żyć. Tak było w moim przypadku. Zawsze czerpałam ogromną radość z gotowania i wymyślania obiadów, a przez pierwsze tygodnie ciężko było mi patrzeć normalnie na jedzenie, miałam niekiedy odrzut od mięsa, cebuli, czosnku i innych warzyw, więc co tu jeść. Starałam się jeść dużo nabiału, ciemnego pieczywa, chociaż to też nie zawsze mi "wchodziło". Stąd też ciężko było mówić o nagłej zmianie diety. W sumie do teraz jak patrzę na to co jem, to nie zmieniłam swojej diety aż tak bardzo. Owszem, staram się jeść dużo warzyw, owoców, ale nie oszukujmy się, w okresie zimowym jest to trochę bardziej utrudnione, a niestety warzywa i owoce kupowane w marketach mają w sobie sporo chemii, dlatego czasem warto się wstrzymać z kupnem czegoś o wygląda dobrze, ale niekoniecznie ma w sobie dużo witamin.

Jako takich nawyków żywieniowych nie zmieniłam, bo wcześniej zarówno jakość jedzenia była dla mnie ważna, jak i ilość posiłków spożywanych w ciągu dnia. Staram się jeść 4-5 posiłki dziennie i przede wszystkim nie objadać się, myślę, że dzięki temu nie dopadła mnie jeszcze zgaga. Piję też dużo wody i świeżo wyciskane soki, ale pozwalam sobie niekiedy na różne zachciaki (nawet na te niekoniecznie zdrowe), bo wiem, że od tego nic mi nie będzie. Tak więc zdarza mi się, że zjem niezdrowe chipsy czy coś słodkiego (ale tu akurat pilnuję ilości i wolę też sama coś upiec niż kupować gotowe słodycze). Dwa razy odwiedziłam KFC, a na obiad robię czasem frytki, ale tylko i wyłącznie z piekarnika. Wszystko jest dla ludzi i w małych ilościach nam nie zaszkodzi :)

Oczywiście musimy wystrzegać się produktów, które w ciąży są niewskazane:
- mocna kawa i herbata
- napoje gazowane i bardzo słodzone soki, napoje
- duża ilość słodyczy
- surowe mięso
- niepasteryzowane sery i mleko
- o alkoholu nawet nie wspomnę... bo to chyba oczywiste.

Pamiętajmy żeby jeść produkty świeże. Sprawdzajmy składy na etykietach. I przede wszystkim nie żałujmy sobie jedzenia :) w szczególności tego zdrowego :)

Temat odżywiania to temat rzeka, chciałam go jedynie tylko przybliżyć. Jeśli chcielibyście poczytać jeszcze jakieś konkrety na temat odżywiania w ciąży to piszcie w komentarzach, postaram się poruszyć interesujące Was tematy.

0 komentarze:

Prześlij komentarz