Chusta - kupić czy nie kupić...

Zawsze marzyłam o tym, że jeśli kiedyś będę mieć dziecko, to na pewno kupię sobie chustę i będę je w niej nosić. Po zajściu w ciążę zaczęłam się zastanawiać czy noszenie dzidziusia w chuście faktycznie jest takie fajne, a po drugie czy jest dla niego dobre i nie powoduje żadnych wad. Ostatnio naszło mnie też takie bardziej praktyczne myślenie. Co zrobię jeśli mojego męża nie będzie dłużej w domu, a ja będę musiała wyprowadzić naszą sunię? Pakowanie maleństwa w wózek lub fotelik po to, aby dosłownie na 5 minut wyjść z domu jest bezsensowne, co innego (tym bardziej, że będziemy mieć lato) wyjść z dzieckiem w chuście. Wygodnie, bezstresowo i bezpiecznie. Jednak kolejną sprawą stała się cena takiej chusty, bo zawsze wydawało mi się, że jest to mega wydatek. Poszperałam jednak w Internecie i okazało się, że są polskie firmy, które produkują chusty z certyfikatami. Chusty są 100% bawełnanie i dostosowane do potrzeb mamy i dziecka. Nie kosztują wiele, więc mam zamiar kupić i wypróbować właśnie taką chustę. Oczywiście relację z jej użytkowania będę mogła zdać za ok. pół roku :)

Jakie są zalety noszenia dziecka w chuście?
1. Noworodek potrzebuje bliskości mamy i przyzwyczajony jest do odgłosu bicia jej serca, stąd też noszony w chuście czuje się jak w brzuszku, staje się spokojniejszy i bezpieczny.
2. Dobrze zawiązana chusta stabilnie podtrzymuje kręgosłup i główkę dziecka, dlatego można ją stosować już od pierwszych dni życia i nie powoduje ona żadnych wad kręgosłupa.
3. Chusta odciąża kręgosłup mamy i sprawia, że mama ma wolne ręce, a co za tym idzie może wykonywać drobne prace w domu, w moim przypadku będzie to pewnie właśnie wyjście z psem :)

Oczywiście wszystko należy robić z umiarem i nie należy nosić dziecka w chuście całą dobę. Myślę, że chusta będzie mi służyć od czasu do czasu, aby po prostu ułatwić sobie życie i pogodzić opiekę nad dzieckiem z pewnymi obowiązkami domowymi. Jak będzie w rzeczywistości? Czas pokaże :)

Komentarze

  1. Ja nie zamierzam oszczędzać na własnym dziecku. Gdy Maja przyszła na świat nie byliśmy przygotowani. Mąż stracił pracę i ledwo wiązaliśmy koniec z końcem, a tutaj ciuszki, gadżety, wózek, łóżeczko i miliony pieluch do kupienia. Dla nas ratunkiem była wtedy szybka pożyczka przez internet bo inaczej nie dalibyśmy rady finansowo to poukładać. Chustę też od razu z tej kasy kupiliśmy kosztowała nas 300zł... Czy to dużo ? Koleżanki twierdzą, że trochę sporo ale ja na dziecku tak jak wspomniałam nie chcę oszczędzać, chcę by miało wszystko co najlepsze.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza