Mamą być

, , No Comments
Czasem zadaję sobie pytanie jak udaje mi się normalnie funkcjonować śpiąc z przerwami niekiedy po jedynie 5 godzin? Jak nie zwariowałam bujając i nosząc cały dzień dziecko, w przerwie przewijając je i karmiąc? Jedyna odpowiedź jaka przychodzi mi na myśl to matczyna miłość :) Bycie mamą to naprawdę niesamowita sprawa i mega zadanie do wykonania, które ciągnie się przez całe życie, ale wcale mi to nie przeszkadza, bo bardzo polubiłam ten stan bycia mamą :) Owszem, przez moje niedospanie jestem mocno zakręcona i najczęściej po 16:00 ciężko jest się ze mną dogadać, ale jakoś daję radę. Czasem jak ta mała kruszyna znowu krzyczy i płacze, a ja mam już dość, to wystarczy, że na nią spojrzę, przytulę i cały brak cierpliwości nagle mija :)

Chciałam jeszcze poruszyć jedną kwestię. Zastanawiałam się w ciąży czy będzie mi jej brakować i czy będzie mi dziwnie bez brzucha. Jeszcze w szpitalu zdarzało mi się, że głaskałam się po brzuchu jakoś tak odruchowo. Na początku czułam też czasem jakby nadal maleństwo ruszało mi się w brzuchu, to było dość dziwne uczucie. Jednak ogólnie brzucha wcale mi nie brakowało i poczułam po porodzie ogromną ulgę, w końcu czułam się taka lekka :)


A co u nas? Karolinka z dnia na dzień się zmienia. Zauważyliśmy, że zaczyna się bardziej interesować otaczającym się światem i potrafi już na czymś skupić na chwilę wzrok. Lubi teraz usypiać w dzień na rączkach i bardzo potrzebuje bliskości. W nocy nadal pięknie śpi. Natomiast ja zrzuciłam kolejne kilogramy i do wagi wyjściowej pozostały jedynie 2 :) Dziś też zrobiłam sobie przyjemność i poszłam na ubraniowe zakupy. Cudownie było się na chwilę oderwać i pomyśleć o ciuchach, zamiast o kupce i karmieniu :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz