Sposoby na usypianie i uspokojenie niemowlaka

, , No Comments
Wiele z nas przekonało się już na własnej skórze, że niemowlęta wcale nie śpią po 20 godzin na dobę, a te, które niedługo będą rodzić niech już uzbroją się w cierpliwość, bo niekiedy usypianie dziecka to istna katorga :) Początkowo w szpitalu i zaraz po wyjściu nie ma raczej problemu, dzieciaczek jest taki malutki, że naprawdę sporo śpi, przynajmniej tak było w naszym przypadku. Malutka raczej tylko spała, jadła i robiła kupki. Ostra jazda zaczęła się dopiero po jakimś tygodniu z hakiem, kiedy to odkładanie do łóżeczka nie było już takie proste, a dziecko wcale nie wykazywało chęci do spania samemu. I tu kolejne ostrzeżenie: maluszki uwielbiają spanie na rękach, a my musimy zapewnić im bliskość, której tak bardzo im brakuje. Pocieszenie: to z czasem mija :) Jak więc sprawić, żeby dziecko chciało spać?

Kilka cennych rad:
1. Ustalmy na początek jakiś rytm dnia i rytuały z nim związane. Bardzo ważne jest, aby dziecko nie przestawiło sobie dnia z nocą, a że jest za małe, aby samemu to rozróżnić musimy mu pomóc. U nas jest tak, że koło 19:20 szykujemy Karolę do kąpieli. Najpierw myjemy buziaczka, rozbieramy i czekamy na wanienkę z ciepłą wodą, którą przynosi tatuś :) Po kąpieli ubieramy w pajaca i Malutka dostaje cycka. Od tego czasu wyciszamy się, mówimy szeptem, wyłączamy telewizor i zasłaniamy rolety. Pewnie na początku wydaje się to straszne i śmieszne zarazem - przecież na dworze jeszcze jasno, a za oknami słychać bawiące się na podwórku dzieci - to jest to jednak klucz do sukcesu. Udało nam się tak wypracować ten system, że teraz córcia zasypia sama w łóżeczku między 20:00 a 21:00 (bo niestety przez pierwsze 4 tygodnie walczyliśmy z nią po kilka godzin, nosiliśmy, kołysaliśmy itd, a ona nie chciała spać. Owszem, ma gorsze i lepsze dni. Ostatnio w ogóle nie chciała zasnąć sama, musieliśmy ją nosić, ale oczywiście zamiast spać rozglądała się i śmiała do nas.
2. Rytm dnia zaznaczamy też rano. Gdy widzę, że Karola już się wyspała, przewijam ją, myję jej oczka, czasem czyszczę nosek (kropelka soli fizjologicznej do noska i odciągam gruszką, płacz i darcie, ale nos czysty) i ubieram w ubranko domowe.
3. Tak jak już pisałam, na początku dzieci uwielbiają być na rączkach, piszę na początku, bo nasza córcia powoli zamienia rączki również na łóżeczko i bujaczek. Co zrobić, aby dziecko na rękach czuło się dobrze i nie płakało? Koniecznie musi mieć dobre oparcie na główkę i podparte plecki i pupę, a gdy zaśnie przy cycku można dziecko przesunąć sobie na środek klatki piersiowej i niech tak sobie pośpi. Można śpiewać kołysanki, dzieci to uwielbiają :) a przy tym szybciej się rozwijają.
4. Lulanie i kołysanie, a do tego robienie szszszszzzzz. Kolejna rzecz, którą niemowlęta uwielbiają, są przecież przez 9 miesięcy kołysane w brzuchu mamy i ciągle słyszały różne szumy. Kołysać można na różne sposoby. Przez pierwszy miesiąc Karolcia uspokajała się jedynie przy kołysaniu góra-dół, teraz woli kołysanie na boki. Pomaga również kołysanie w foteliku samochodowym czy też w gondoli wózka na spacerze.
5. Wszystkie dzieci lubią spacery i spanie na powietrzu. Prawda, ale nie zawsze usypianie w wózku wychodzi. Niekiedy jest marudzenie, a sama jazda wózkiem nie daje rezultatów. W usypianiu pomaga nam wtedy bujanie wózka metodą "moja-twoja" :) jeżdżenie po dziurach niekoniecznie się sprawdza.
6. Metoda na usypianie w dzień? Jak dla mnie leżaczek-bujaczek. Pisałam o nim w poście czy warto kupić leżaczek-bujaczek. Ostatnio spanie na rękach trwa jedynie 15 minut, w łóżeczku wcale, a w leżaczku nawet dochodzi do godziny, więc warto :)
7. Otulanie i spowijanie. Czasem dziecko nie chce spać, bo nie jest szczelnie owinięte, jednak nie wszystkie dzieci to lubią. Moja kruszyna lubi być spowijana rożkiem jedynie wieczorem, w nocy i nad ranem. W dzień ta metoda całkiem na nią nie działa, ale za to, aby spać, musi być czymś przykryta, nawet w upał lekką pieluszką, bo inaczej nie zaśnie.
8. Szumienie różnego pochodzenia: odkurzacz, suszarka, czajnik z gotującą się wodą, szumiące radio. U nas na początku sprawdzały się wszystkie rzeczy. Teraz działają one jedynie uspokajająco, a na sen jedynie szumiące radio.

To chyba najważniejsze kwestie, które chciałam poruszyć. Pamiętajmy jednak, że każde dziecko jest inne i może je zupełnie coś innego uspokajać i usypiać.

0 komentarze:

Prześlij komentarz