Test wkładek laktacyjnych

, , 9 comments
Miałam okazję przetestować wkładki laktacyjne z różnych firm, więc pora podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami. Na początku dwie ważne kwestie, bo od tego też zależy w dużej mierze moja ocena. Po pierwsze nie mam dużego biustu, a tu jednak ma się dużo do wkładek. A po drugie mleczarnia się ustabilizowała już na tyle, że rzadko zdarza się, żeby mleko ciekło strumieniami tak jak na początku.
1. Wkładki laktacyjne Babydream z Rossmanna - używałam ich od samego początku, ale nie jestem nimi jakoś szczególnie zachwycona. Są dość grube i niewyprofilowane, że przy dobrze dopasowanej bluzce mogą być widoczne. Na noc nie dawały rady i często przeciekały, szczególnie na początku, bo teraz spokojnie sobie radzą. Ogólnie miękkie i jak za tę cenę (ok. 5 zł za 30 szt.) od biedy mogą być.
2. Wkładki laktacyjne Lovi - każda para wkładek pakowana jest oddzielnie w woreczek. Są cienkie, ale chłonne, jednak na mój biust trochę za duże. Ich cena powala, bo za 40 szt. zapłacimy nawet ponad 20 zł.
3. Wkładki laktacyjne Tommee Tippee - bardzo podobne do Lovi. Również cienkie, chłonne, ale tak ich wielkość. No nie dla mnie niestety, bo przez to, że są takie duże niezbyt dobrze układają się w staniku, ale przy dużym biuście będą idealne. Każda para też pakowana w osobny woreczek. Za 50 szt. zapłacimy ok. 13-15 zł.
4. Wkładki laktacyjne Johnson's Baby - mój faworyt :) Idealna wielkość i specjalne odkształcenie na sutek. Są miękkie, dobrze się trzymają i spełniają swoje zadanie jeśli chodzi o chłonność. Pakowane w całości w pudełku tak jak Babydream. Cena ok. 15 zł za 50 szt.

9 komentarzy:

  1. Ja się wyposażyłam w Lansinoh. Trochę mnie zaskoczył ich rozmiar, zobaczymy jak się sprawdzą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo przyda mi się taki post - opinie wręcz poszukiwane na różne tematy przed nieznanym ;D
    Więc na próbę kupię te co polecasz;))

    OdpowiedzUsuń
  3. mi też Johnsons baby przypadly do gustu najbardziej ;)
    pozdrawiam majaimama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja podobnie jak koleżanka wyżej kupiłam Lansinoh. Zobaczymy jak się sprawdzą. Mam jedno opakowanie, więc pewnie też będę eksperymentować z innymi.

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja jeszcze dodam, że chciałam ostatnio zaoszczędzić i kupiłam wkładki TESCO i są tragiczne. Nie dość, że duże i nie dopasowują się dobrze do piersi, to jeszcze robią się strasznie mokre. Nie wiążą wilgoci. Efekt był taki, że calutka wkładka przeciekła i miałam przemoczony stanik. A myślałam, że już mi wcale tak dużo mleka nie wycieka... Mój nr 1 to wkładki Johnson's Baby.

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem spoko są też wkładki EBEBE UltraSlim. Nie dość, że wygodne, to jeszcze cienkie i bardzo chłonne. Myślę, że warto je dodać do tego testu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z opisu faktycznie wyglądają super, tylko szkoda, że nie ma za bardzo nic o nich w necie... Może redakcja bedemamusia wezmą je na warsztat?

      Usuń
    2. Pomyślę nad tym, ale to bardzo dobry pomysł, aby zaktualizować wpis :)

      Usuń
    3. Kilka moich koleżanek korzystało z wkładek ebebe i dobrze się o nich wypowiadały. Szczególnie możliwość wyboru cielistego koloru przypadła im do gustu :)

      Usuń