Jak zrobić zupkę dla niemowlaka?

, , 7 comments
Pierwszy posiłek Karolcia dostała ze słoiczka. Tak było po prostu wygodniej. Nie wiedziałam poza tym czy w ogóle jej to zasmakuje i czy warto gotować więcej. Okazało się jednak, że moja córka to smakosz, więc postanowiłam, że sama zacznę dla niej gotować. Czasem, gdy nie mam czasu lub gdzieś jedziemy to daję słoiczek, ale jednak większą część jej posiłków stanowią moje zupki.

Pierwsze zupki robiłam z jednego składnika. Dynia, brokuł, marchew, co miałam akurat pod ręką. Następnie do jednego warzywa dodawałam ziemniaka. Teraz zaczęłam kombinować i gotować zupki z większą ilością składników.

Przykładowa zupka warzywna, którą ostatnio zrobiłam Karolci
Składniki:
- marchew
- dynia
- ziemniak
- natka pietruszki
- woda
- olej rzepakowy lub oliwa z oliwek/

Warzywa kroję na kawałeczki, wrzucam do wody i gotuję aż zmiękną. Odcedzam, blenduję, dodaję troszkę wody z gotowania i olej lub oliwę z oliwek. Gotowe :) Ważne, żeby zupka nie była za rzadka, ma mieć konsystencję papki. Ja blenduję warzywa jak są jeszcze ciepłe, wtedy od razu mogę podać zupkę Karolince. Zupkę gotuję na dwa dni, pozostałą część chowam do zamykanej miseczki, wstawiam do lodówki i Karolcia ma na drugi dzień. To czego Karolcia nie je, zjada nasza sunia. Tak jej zasmakowały gotowane warzywa, że siedzi przy nas jak jemy i czeka aż skończymy :)

Wczoraj natomiast wypróbowałam połączenia dynia, brokuł, zielona pietruszka. Też wyszło fajnie, a Karolcia zadowolona zjadła sporą porcję. Jak gotuję to daję wszystkich warzyw na oko, zwykle wychodzi mi ok. 300 ml, dzielę na pół i Karolcia zjada ok. 120 ml. Raz zjadła 150 ml. Ze względu na to, że je taki ładnie odpadło nam jedne karmienie. Po zjedzeniu daję jej do wypicia wodę. Tak jak z początku nie chciała w ogóle jej pić, krzywiła się i wypluwała, tak teraz pije ze smakiem. Podaję jej wodę na łyżeczce, bo jeszcze nie do końca wie o co chodzi z piciem z niekapka, ale coraz lepiej jej to idzie.

Jeszcze na koniec dodam, że zestaw miseczek z łyżeczkami z Tommee Tippee, o którym pisałam sprawdza się bardzo dobrze. Z miseczek bardzo fajnie nabiera się jedzenie, plusem jest to, że są zamykane i mogę w nich przechowywać zupkę na drugi dzień. Łyżeczki też fajne, niestety po marchewce trochę się zabarwiły na pomarańczowo, ale marchewka ma to do siebie, że bardzo brudzi i farbuje. Jednak najlepiej spisuje się darmowa łyżeczka z Hippa, którą dostałyśmy po zarejestrowaniu się na ich stronie, więc zarejestrujcie się jak jeszcze tego nie zrobiłyście, bo ta łyżeczka naprawdę u nas robi furorę :)

7 komentarzy:

  1. Zupki szybkie, smaczne i co najważniejsze zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet piesek ma korzyść z zupek:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny blog ;) od czasu do czasu szperam w Twoich starych postach bo do zupki czeka mnie jeszcze pół roku ale czytam posty z okresu ciąży ;) Tak jak ty mam wspaniałego pieska którego próbuję oduczyć nocnego wkradania się do łóżka ;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;) www.mojmalyskarb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Te Twoje zupki są proste do wykonania i na pewno o niebo zdrowsze niż jedzenie ze słoiczków. Nie omieszkam wypróbować tych przepisów po pojawieniu się naszego maleństwa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już się nie mogę doczekać, kiedy sama będę mogła serwować takie zupeczki mojej Oleńce :)
    Dziękuję za przepis ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że przepis się podoba :) Co jakiś czas będą pojawiały się nowe.

    OdpowiedzUsuń
  7. I zmiksować i mamy świetną zupę typu krem:)

    OdpowiedzUsuń