Co po macierzyńskim?

, , 10 comments
Przychodzi ten smutny moment kiedy kończy nam się macierzyński, a w zasadzie rodzicielski, który trwa 26 tygodni. Całość urlopu (52 tygodnie) dzieli się na urlop macierzyński i rodzicielski. Różnią się od siebie tym, że rodzicielski może wykorzystać zarówno matka, jak i ojciec dziecka.

Tak więc dziecko kończy rok, a nam wpływa ostatnia wypłata na konto. Jednak nie oznacza to wcale zostawienia dziecka z dziadkami, posłania do żłobka lub zatrudnienia niani. Mamom, które pracowały wcześniej na umowę o pracę przysługuje urlop wychowawczy, który trwa 36 miesięcy. Można go wykorzystać w ratach, ale nie dłużej niż do 5 roku życia dziecka. Podczas urlopu wychowawczego można zatrudniać się w innej firmie oraz wykonywać inne prace, np. na umowę o dzieło czy zlecenie. Jednak czas takiej prwcy nie powinien przekraczac pól etatu mimo że prawnie nie jest to specjalnie uregulowane to nasz pracodawca może cofnąć nam urlop twierdząc że skoro gdzie indziej możemy pracować to u niego również. Dlatego jest to kwestia dość delikatna.

Przy umowie o pracę:
Urlop wychowawczy udzielany jest na wniosek pracownika. W czasie trwania urlopu pracodawca nie może zwolnić pracownika, a po powrocie ma zapewnić mu nie niższą niż ostatnio pensje i takie same stanowisko. Wiele mam boi się brać urlop wychowawczy ze względu na to, że po powrocie do pracy od razu zostaną zwolnione. Niektóre muszą ratować domowy budżet i wracać do pracy a inne nie chcą po prostu siedzieć z dzieckiem w domu. Jednak należy pamiętać, że urlop wychowawczy się należy i może warto skorzystać chociaż z jego części.

Przy działalności gospodarczej:
Sprawa wygląda podobnie, ale nie nazywa się to urlopem wychowawczym, a sprawowaniem opieki nad dzieckiem. Tu również przysługuje 3 lata i przerwa w wykorzystaniu tego czasu. Podczas sprawowania opieki nad dzieckiem ZUS opłaca wcześniej zadeklarowane składki, ale działalność musi być zawieszona.

Ja skorzystałam z tego przywileju i jako, że prowadzę działalność od 29 maja sprawuję opiekę nad dzieckiem. Ile to potrwa tego nie wiem, jak na razie jest nam razem dobrze :) A Wy jakie macie planu po zakończeniu macierzyńskiego?

10 komentarzy:

  1. Ja pracowałam na umowę o pracę tymczasową, gdy zaszłam w ciążę. A więc z dniem porodu stałam się osobą bezrobotną. :)
    Na chwilę obecną cieszę się macierzyństwem z moją córeczką. Na razie nie myślę, co potem. Wiem tylko, że kompletnie nieopłacalne byłoby wysłanie Nadii do żłobka, żebym mogła pójść do pracy, więc wolę spędzać ten czas w domu z córcią. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do pracy:) a z Laura zostaje moja mama. Cieszę się bo babcia to dobra instytucja.

    OdpowiedzUsuń
  3. W trakcie urlopu wychowawczego można dodatkowo pracować, ale nie więcej niż na pół etatu, umowa zlecenie lub o dzieło, Praca nie może kolidować z opieką nad dzieckiem. Proponuję najpierw dokładnie zapoznać się z przepisami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja co prawda dopiero zaczęłam mój urlop macierzyński, ale po roku zamierzam wrócić do pracy. Mamy dwie babcie, które będą mogły zająć się Olkiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Proponuje podobnie jak czytelnik powyżej doczytać przepisy jeśli się Pani nie orientuje w temacie po to by swoim wpisem nie wprowadzać w błąd.

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie, przeoczyłam. Dzięki za wyłapanie błędu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie sprawa wygląda tak, że nie pracuję i do pracy pójdę dopiero, gdy maleństwo trafi do przedszkola. Planuję później dwa lata pracy i kolejną ciążę, ale to odległe zarysy przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już teraz zastanawiam się co będzie... Mam nadzieję, że czas tak szybko nie minie... Bo jak na razie pędzi jak wariat, co mnie przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie właśnie czeka macierzyński bo zostanę na dniach mamą. Trochę się stresuję bo w sumie nowa sytuacja ale nie mogę się już doczekać jak na świat przyjdzie moja Amelka

    OdpowiedzUsuń
  10. Czas w czasie urlopu strasznie szybko biegnie...

    OdpowiedzUsuń