O tym jak wzięli nas do telewizji :)

, , 9 comments
Źródło: pixabay.com
Aż wstyd, że tyle zwlekałam z dodaniem tego posta. Zaginął gdzieś w roboczych i ciągle spadał na dalszy plan, ale przyszła ta chwila, że się chwalimy. W lutym byłyśmy w TELEWIZJI :) Zaproszono mnie do programu "Na kłopoty ABC" emitowanego w TVP ABC. Program prowadzi Karolina Malinowska. I tu muszę coś wtrącić. Ale z niej równa babka! Jest bardzo fajna i nieprzesiąknięta celebryckim, pustym światkiem. "Normalna" z niej kobieta :) Bardzo miło mi było ją poznać i pogadać. Prawdziwą siebie pokazuje na blogu www.karolinamalinowska.com

Ale wracając do nas. Propozycję dostałam, przyjęłam i pojechaliśmy do Warszawy na nagranie. Stresu było co nie miara, no bo jak to, ja w telewizji? NO WAY. Jakoś poszło i wyszło moim zdaniem całkiem przyzwoicie :) Zresztą, sami zobaczcie. Łatwo nie było, bo wszystko szło na żywo i nie było żadnych dubli.

Karolcia zrobiła taką furorę i tak spodobała się reżyserce, że wzięli ją do czołówki programu i tak o to, co tydzień mogłam oglądać moją Kruszynę w TV :)

Link do odcinka ze mną, w którym opowiadałam o odstawieniu dziecka od piersi oraz Karolcia na czołówce programu http://vod.tvp.pl/audycje/styl-zycia/na-klopoty-abc/wideo/odc-24/18945754

A tu link do programu w którym wzięli Karolcię na początek, jednak średnio jej się to spodobało co skończyło się niezadowoleniem i płaczem http://vod.tvp.pl/audycje/styl-zycia/na-klopoty-abc/wideo/odc-23/19243158


Przypominam Wam o konkursie! Na zgłoszenia macie czas do 26 czerwca!


9 komentarzy:

  1. Ale super! Poszło Ci świetnie :) gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super!
    Świetnie, że można obejrzeć odcinek, przeważnie dostępne są w internecie tylko na terenie Polski, a teraz nawet ja mogłam obejrzeć :)
    http://bellazpociagu.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! gratuluję, to musiała być super przygoda. Trochę zazdraszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O jak fajnie! już zasiadam do oglądania! :D Gratuluję Kasieńko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję :) Wchodzicie w większy świat.

    OdpowiedzUsuń