Zdrowy sen

, , 7 comments
Każda z mam z pewnością wie, jak ważny są rytuały w życiu dziecka. W szczególności rytuał snu. Dzięki temu niemowlę nie pomyli sobie dnia z nocą. Kojarzy bowiem kąpiel, wyciszanie i mleczko z nadejściem nocnego snu.

Od początku bardzo dbałam właśnie o ten rytuał i myślę, że dzięki temu odniosłam sukces, bo mając ciężkie w spaniu dziecko, mam chociaż o połowę prościej, niż gdyby tego rytuału w ogóle nie było. Im starsze dziecko tym ten rytuał może się zmieniać. My ostatnio czytamy przed kąpielą książeczki, żeby się wyciszyć.

Oprócz tego ważne jest oczywiście łóżeczko albo łóżko rodziców :) Nie wiem jak to jest nie spać z dzieckiem. Chociaż bywały miesiące, że Karolcia przesypiała całą noc w swoim łóżeczku. Dawno i nieprawda ;) Znów zaczęła się w nocy budzić i biorę ją nad ranem do nas.

Jeśli ma się to szczęście, że dziecko przesypia całe noce u siebie, ważne jest, aby dobrać mu odpowiedni materac i pościel, aby było mu wygodnie i ciepło. O wyborze materaca możecie poczytać TU. Jestem zadowolona z naszego wyboru i bardzo chwalę sobie materac gryka-pianka-kokos.
Początkowo niemowlęciu wcale nie potrzebna jest poduszka i kołdra. Wystarczy kocyk albo śpiworek. Zależy czy mamy dziecko, które da się unieruchomić ;) czy też nie. Niektóre dzieci w śpiworkach śpią bardzo długo i jest to z pewnością wygodne, bo wtedy mamy pewność, że dziecko się nie rozkopie.
Karolinka do takich nie należy, przykryć ją mogę dopiero wtedy, gdy mocno zaśnie, inaczej jest złość. Podejrzewam, że pół nocy śpi na kołdrze lub obok niej. Ale kołdrę i poduszkę oczywiście mamy. Podusia się przydaje, z kołdrą bywa różnie, ale przynajmniej łóżeczko wygląda ładnie.

Jeśli stoicie właśnie przed wyborem pościeli do łóżeczka dla swojego dziecka to z czystym sercem mogę polecić Wam markę O'betti, o której wspominałam już przy okazji konkursu.

(Z góry przepraszam Was za jakość zdjęć, ale to są zdjęcia prawdziwe, niewyretuszowane i nie na pokaz. Pościel jest zmiętolona, bo używana. A ja i żelazko mamy ciche dni.)


 O wiele ładniejsze zdjęcia znajdziecie na stronie O'betti :)

Pościel jest piękna, bo w moich kolorach (uwielbiam szarości!). Jest świetna jakościowo i bezpieczna dla dziecka. Zamki są ukryte, więc nie przeszkadzają w spaniu. Ten subtelny wzór z serii Magic Moments robi wrażenie i pasuje akurat do pory roku. Kojarzy mi się z zimą i świętami :)

Już niedługo czeka nas urządzanie pokoju dla Karolci, więc pościel idealnie będzie wpisywać się w jego klimat.

7 komentarzy:

  1. Czy to był post reklamujący firmę od pościeli? Myslalam że będzie więcej na temat rytuałow przed snem a jednak nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem post byl sponsorowany. Nie chciala rozpisywac sie na temat rytualow bo wydawaly mi sie one oczywiste ale jesli jestes zainteresowana tematem to z checia porusze go szerzej.

      Usuń
  2. U nas też Kuba częściej śpi na kołdrze niż pod nią:D usypia, a potem wpadam do jego pokoju go okryć. Pościel piękna!

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas to samo z przykrywaniem. Laura delikatnie mówiąc nie przepada za kołdrą. Gdy śpi z nami zawsze muszę mieć pod ręką mniejszy kocyk, którym przykrywam ją, gdy śpi z kopytkami beztrosko zarzuconymi na kołdrę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pościel rzeczywiście śliczna. Ja też często widzę moją Nadię rozkopaną z nogami na kołdrze. Dlatego dbam o to, jak Nadia jest ubrana do spania. Na zimne noce mamy piżamkę polarową, na nieco cieplejsze bawełnianą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też uwielbiam szarości! :) Mój Jaś na początku będzie spał w rożku bądź śpiworku - mam nadzieję, że polubi śpiworki. Jeśli tak, to wtedy zainwestujemy w większe. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas fajnie sprawdza się śpiworek - ale tylko na noc. Kołderkę i kocyki też mamy i używamy ale synek się wykopuje niestety...

    OdpowiedzUsuń