15 tydzień ciąży

, , 3 comments
Nie wiem kiedy zakończył się pierwszy trymestr, stało się to nagle. Pamiętam, że dopiero co okazało się, że jestem w ciąży, a tu jestem w trakcie 15 tygodnia. Ta druga ciąża ucieka przez palce. Wstyd się przyznać, ale bardzo często zapominam, że jestem w ciąży. W pierwszej ciąży wszystko już planowałam, zastanawiałam się co kupić, robiłam listy wyprawkowe, a póki co przeraża mnie to, że wszystkim będę musiała się zająć. Stosy kartonów z ciuszkami po Karolci czekają na przeglądanie i pewnie w pierwszej ciąży już dawno chciałabym się tym zająć, a teraz jakoś nie mam parcia. I czasu. Tego zdecydowanie mi brakuje. Przy dwójce to już chyba w ogóle zapomnę o tym co to czas ;) może jesienią, kiedy pogoda nie będzie już sprzyjała siedzeniu na dworze w końcu tym wszystkim się zajmę i ogarnie mnie ciążowe szaleństwo. Kiedys musi to nastąpić ;)

A jak czuje się w 15 tygodniu? Wyśmienicie! Jakoś 2 tygodnie temu minęły mi mdłości i wymioty, nie jestem już tak zmęczona i odzyskałam apetyt. Wręcz bym zazerala ;) ale pilnuje się, bo wiem, że wszystko ma swoje granice. Nadal ćwiczę jogę i teraz jest ona jeszcze bardziej przyjemna niż w pierwszym trymestrze. Jednak mdłości dawały za bardzo popalić, ale z drugiej strony taki wysiłek pozwalał mi o nich zapomnieć i trochę je minimalizowal.

U Gruszka wszystko dobrze, na ostatniej wizycie ważył ok. 100 g, czyli jak dobra tabliczka czekolady :) póki co nie będę ujawniać płci, ponieważ sama nie jestem do końca przekonana czy na tym etapie nic się nie zmieni. Chociaż ciekawie jest już coś wiedzieć. Przy Karolci musieliśmy czekać do 32 tygodnia! Aczkolwiek od początku czułam, że noszę pod sercem dziewczynkę :)

Waga na dzień dzisiejszy to 54,3 czyli niecały kg do przodu. Dobrze, że w końcu waga zaczęła wzrastać. Brzuszek powoli zaczyna się pojawiać, chociaż śmieje się, że jestem na etapie "czy ona jest w ciąży czy może ja tak wydelo?" :) z pewnością pochwalę się brzuszkiem na Instagramie. Możecie mnie obserwować pod nickiem @kolorova. 

3 komentarze:

  1. Super, że tak dobrze się czujesz. Cóż, przy dwójce na pewno nie będzie łatwo, ale ze spokojem wszystko ogarniesz. Przypomniało mi się jak nie mogłam się zebrać do prania dziecięcych ciuszków przed porodem :-) Lato nie sprzyja takim akcjom - zdecydowanie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mdłości przechodzą, to już można się cieszyć :) widziałam na insta, super wyglądasz! W ogóle strasznie dużo blogowych mam jest w drugiej ciąży lub niedawno urodziła, w porównaniu z Wami, moja druga wydaje się mega odległa :) ja ogarniałam ciuszki w drugiej połówce, jakoś bliżej 30 tygodnia. Też ciężko było mi się do tego zabrać. W ogóle podchodziłam do wyprawki bardziej rozważnie i zdecydowanie wolniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy któraś z mam stosowała na bóle kręgosłupa w ciąży materac rehabilitacyjny? Ja już po prostu nie wiem co mam robić :(

    OdpowiedzUsuń