39 tydzień ciąży

, , 5 comments
Dziś zaczynam 39 tydzień ciąży i wiecie co? Byłam święcie przekonana, że do niego nie dotrwam. Bo te rozwarcie, bo skurcze, a tu proszę. Jeszcze wyjdzie na to, że przenoszę... Oby nie, żadna z nas tego nie chce, bo przenoszenie jest takie uciążliwe. Ale syn się słucha, powiedziałam, żeby nie rodził się do jasełek, które są jutro, to się nie urodził. A teraz niech słucha, że jutro po 15:30 może zaczynać się rodzić, bo ja już nie mogę się doczekać. Samopoczucie naprawdę dobre, w dzień jest super, ale noce zaczęły być straszne. Siku co godzina, skurcze, wypinanie i ogólnie ciężko spać. Także jutro synu, możesz wychodzić ;) Karolcia urodziła się w 39tc+1d, więc kto wie? ;)

Ogólnie na rękę mi to, że jestem jeszcze w dwupaku, bo zdążyłam kupić i popakować prezenty gwiazdkowe, przygotować dom na przyjście maleństwa, a jeśli nie urodzę do soboty, to może nawet kupimy i udekorujemy choinkę? Oby tylko nie spędzić Świąt w szpitalu... Trzymajcie kciuki, żeby tak właśnie się nie stało.

Wiem, że obiecałam Wam, że będzie mnie na blogu więcej niż ostatnio, ale strasznie nie po drodze mi ostatnio do laptopa. Dlatego śledźcie mój Instagram (@kolorlova), bo tam jednak jest mnie znacznie więcej :) Ale pamiętajcie, że nie zamierzam rezygnować z blogowania! Bardzo to lubię i cieszę się, że nadal mam tak wielu czytelników i odwiedzających. Dziękuję Wam za każdy pozostawiony komentarz :)

5 komentarzy:

  1. A mi brakuje zdjęć zdecydowanie tutaj :) lubię śledzić Twojego Instagrama, ale tu też bym Cię chętnie pooglądała! Szybkiego porodu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Instagram obserwuję z dziką rozkoszą bo nic się nie dzieje u Ciebie w brzuchu :) fajnie Cię poznać od innej strony, a i rzeczywiście coś temu chłopu wyjść się nie chce.
    Szybko zleci :) więc życzę Ci na prawdę szybkiego rozwiązania i Wigilii w domciu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już po? :) Pochwal się maluszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I jak :)) Czekamy na aktualizacje. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiadomo, że coraz łatwiej nie będzie. Trzymam również kciuki za Twoje macierzyństwo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń