9 miesięcy

, , 6 comments
Podsumowanie 9 miesiąca dodaję z lekkim opóźnieniem. Mam ostatnio dużo pracy w naszej firmie, dodatkowo mąż zachorował, ja też nie czuję się w pełni sił. Oby tylko nasza Kruszyna była zdrowa.
Waga: musimy się w końcu wybrać do lekarza na mały bilans, ale waga domowa pokazuje 7,5 kg, więc ładnie nam ostatnio nasza córcia przybrała. Wiadomo jednak, że przy jej ruchliwości waga nie będzie już tak bardzo rosła.
Jedzenie: apetyt Karolcia ma wielki i coraz lepiej radzi sobie z większymi kawałkami. Polubiła mleko modyfikowane, uwielbia kaszki, chrupki, chlebek, owoce. Z obiadami bywa różnie. Słoiczki zawsze jej smakują, moje zupki niekoniecznie. Stwierdziłam więc, że koniec ze specjalnym gotowaniem dla niej i jak mamy coś co mogę jej dać to je razem z nami. Ostatnio mieliśmy łososia z kuskusem i brokułami. Doprawiłam całość jedynie ziołami i odrobiną soli, a resztę sami sobie doprawialiśmy na talerzu. Łosoś był z piekarnika, pieczony w folii aluminiowej. Ku mojemu zaskoczeniu Karolcia zjadła pięknie! A kuskus to jej ulubiona kasza. Próbowała też pieroga ruskiego i naszej pomidorówki. Jeśli jesteśmy poza domem lub mamy coś, czego nie powinna jeść, dostaje słoiczek. Ja jestem szczęśliwa i nie denerwuję się, a Karolcia najedzona :)

Mamy coraz dłuższe włoski :) (http://www.magdalenapetecka.com)

Zęby: nadal 3 dolne. Na górnych jedynkach widać już białe kreski. Idą, idą i coś wyjść nie mogą, a Mała najbardziej przeżywa zęby w nocy i śpi niespokojnie.
Sen: w dzień zazwyczaj dwie drzemki. Każda trwająca ok. 1 h, chociaż bywa też zaskoczenie 1,5 h. Mało, oj mało. W nocy jest o niebo lepiej, o czym pisałam TU.

Nowe umiejętności 9-miesięcznej Karolci:
- chodzi przy meblach jak szalona
- nauczyła się bić brawo
- chwyta bardzo małe przedmioty
- rzuca zabawkami w dal, już nie tylko z wysokości
- bawiąc się klockami wrzuca je do pudełka i wyjmuje
- a co najważniejsze czasem stoi sama kilka sekund i chodzi trzymana pod paszki lub przy wspomnianym już kiedyś przeze mnie pchaczu.

Kochana z niej istotka :)


Przy okazji chciałam przypomnieć Wam o KONKURSIE! Zostało już tylko 8 dni! Czekam na Wasze fotografie :)


6 komentarzy:

  1. Ja też uwielbiam kuskusa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnóstwo dobrych informacji. Gratulacje dla córeczki za osiągnięcie nowych umiejętności. Bo nawet te najdrobniejsze zmiany są piękne. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też się buntuje... nagotuje się, a syn popatrzy tylko z odrazą na swój obiad. Dlatego słoiczki, albo to co akurat my jemy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka fajna czuprynka :) no i to chodzenie - Karolcia idzie jak burza!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie włoski ! Tak mi się podobją takie czuprynki u dzieci! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się nie mogę doczekać naszego Skarba, by móc śledzić jak Ty jej postępy :) i cieszyć się z każdego z nich.

    OdpowiedzUsuń