16 miesiąc

, , 9 comments
Czy wiecie jak to jest jak dziecko nie chce iść na drzemkę? Pewnie doskonale wiecie. A wiecie jak to jest jak zacznie Wam zasypiać akurat w trakcie obiadu? Pewnie też to znacie. Właśnie dziś miałyśmy taki dzień. Rozwalony przez brak drzemki w południe i zasypianie w krzesełku z pełną buzią w czaie jedzenia. Ale wybaczam dziś jej wszystkie fanaberie. W końcu dziś ma swój wielki-mały dzień i kończy 16 miesięcy. Jeszcze dwa i będę miała w domu 1,5 roczną pannę. Czas leci, nie ma co.

Ostatnio pisałam Wam o rozwoju mowy. Od tego czasu do słownika Karoliny weszły dwa kolejne słowa. "Ko-ko" oznaczające kurę i "ciutaj" oznaczające oczywiście tutaj.

Jeśli chodzi o zęby to jest ich już 16. Pozostały tylko piątki. Ucieszyliśmy się, że już wszystko mamy za sobą. Bo przecież jak się przebiły to już będzie spokój. No cóż, zapomniałam, że przecież czwórki to trzonowce, więc gdy wyjdzie jedna strona trzeba czekać jeszcze na drugą. Właśnie od kilku dni przebija się właśnie druga strona w nieszczęsnych czwórkach i jest moc. Ząbkowanie daje się we znaki już nie tylko w nocy, a także w dzień. Nie pozostaje nic innego jak wziąć głęboki oddech i po prostu to przeżyć.

A z takich zmian to nadeszła chwila (wcale przeze mnie niewyczekiwana), że spacery w wózku stały się nudne, więc coraz częściej spacerujemy sobie tak:


Dziś to by było chyba na tyle, bo jestem mega do tyłu z czasem przez te pomieszane drzemki.

9 komentarzy:

  1. U nas spacery już teraz tak wyglądają :D masakra. Czasem zastanawiam się po co biorę ze sobą wózek.Najgorzej, jak Jakubka interesuje wszystko inne tylko nie iście do przodu. Współczuję zębów, ale to rzeczywiście już końcówka! My czekamy na masakryczne trójki, które już czuć w powietrzu... Kolejnego miesiąca pełnego wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas właśnie zaczyna się szał z czwórkami, więc krótko mówiąc jest niezła jazda. :) Jest płacz, marudzenie, biegunki. I staramy się jakoś to razem przetrwać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech te zęby, całe życie się człowiek z nimi męczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj znamy, znamy, nawet dziś miałyśmy podobnie! Zaciskałam zęby z całych sił by się na Laurę nie wydrzeć, w końcu to jej pierwsze urodziny, ale zamiast ładnie przespać popołudniową drzemkę jak Bóg przykazał, moja córcia po 10 minutach snu stwierdziła, że szkoda marnować czasu na sen! I tak bryku bryku po godzinie była nie do wytrzymania, a tu z krojeniem tortu trzeba było poczekać na powrót taty z pracy =] suma sumarum, konsumpcja tortu została przełożona na jutro, nie ma co się spinać ;)

    Jejku, jaka Karolcia już duża :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe skąd ja to znam! czekasz na tę drzemkę, bo już zaplanowałaś prasowanie/sprzątanie, albo po prostu nicnierobienie, a tu klops. i cały dzień do tyłu ;) a spacery o własnych siłach to chyba dość ciekawa alternatywa?

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas wózek poszedł w odstawke dwa tygodnie temu, Aniela nawet nie chce wsiąść :) 16 zębów to jest moc!

    OdpowiedzUsuń
  7. 16 miesięcy i 16 zębów - jest co świętować :) A piesze wędrówki są najprzyjemniejsze (tak... to rodzice muszą mieć oczy dookoła głowy).

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki, aby ostatnie ząbki powychodziły jak najmniej problemowo!

    OdpowiedzUsuń
  9. My tez coraz czescieh spacerujemy na nogach albo na rowerku;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń