Zabawki dla dwulatka

, , 22 comments
Za 1,5 miesiąca nasza córka skończy dwa lata! Normalnie nie wierzę. Nie tak dawno wymyślałam prezent na roczek, a tu już zaraz będę wymyślać kolejny. Mogę więc już mniej więcej wypowiedzieć się jakie zabawki sprawdzają się u prawie 2-letniego dziecka. Ostatnio mamy kilka hitów.
1. Tablica do rysowania.
Nasz model ma stronę z tablicą kredową, a drugą tablicę do rysowania pisakiem suchościeralnym. Na górze natomiast zamontowana jest rolka papieru, który można rozwinąć i dziecko może po nim mazać czymkolwiek. My wykorzystujemy właśnie ten papier do malowania farbami. Tablica jest regulowana, więc będzie dobra zarówno dla 2-letniego smyka, jak i dla starszego dziecka. W zestawie była kreda, pisak, gąbka do wycierania i magnesy. No właśnie, nie wspomniałam bowiem, że strona do rysowania flamastrem to również tablica magnetyczna.



Tablicę miałam już kupić jakiś czas temu i żałuję, że nie kupiłam jej wcześniej. To po prostu hit! Jest w użyciu codziennie. Potrafi zająć Karolcię naprawdę długo, a dodatkowo trochę jej posłuży. Po zakupie nie odstępowała jej na krok :)

2. Ciastolina.
Ciastoliną bawimy się już od kilku miesięcy. Karolcia lubi i miała pewien okres, że obowiązkowo zabawa nią odbywała się codziennie. Teraz ekscytacja jest mniejsza, ale nadal się nią bawimy. Dziś rano po kilku dniach nieużywania jak ją zobaczyła, to bardzo się ucieszyła :) Siedziała sobie przy stoliczku i dziubała przy niej chyba dobre pół godziny.


Kolejna zabawka, która będzie towarzyszyć dziecku przez dłuższy czas i nie znudzi się tak szybko. Ważne są jednak akcesoria. Sama ciastolina to nuda. Dobrze jest mieć coś do wyciskania, jakieś foremki, nożyki. W sklepach do wyboru do koloru, chociaż te niektóre akcesoria są typowe dla starszych. My mamy jakieś podróbki, nie jest to na pewno PlayDoh. Ale ciastolinę warto mieć oryginalną, bo nie wysycha, nie klei się i jest idealna. 

3. Puzzle
Karolcia jest fanką puzzli, bardzo lubi się nimi bawić, a co więcej radzi sobie z nimi wyśmienicie. Potrafi ułożyć naprawdę skomplikowane obrazki. 


Na początek najlepsze będą takie dwuelementowe. Chociaż Karolcia zaczynała od 48 elementów ;) myślałam, że jest jeszcze za mała na jakiekolwiek puzzle, ale jak zobaczyłam jak świetnie sobie radzi, to zdałam sobie sprawę, że oznaczenia 2+ na opakowaniach nie zawsze są dobre ;)


Żeby jednak małe dziecko sobie z nimi poradziło muszą być oczywiście duże. Aczkolwiek u nas sprawdziły się też puzzle, które zamieszczam na zdjęciu poniżej.


4. Książeczki z naklejkami.
O książeczkach i kolorowankach z naklejkami pisałam już jakiś czas temu (TU). Nadal są one na topie. Najlepsze są takie, gdzie jest miejsce, żeby je przykleić, najlepiej takie z zadaniami. Naklejki przyklejane bez sensu nie sprawdzają się, Karolcia szuka wtedy miejsc, żeby je przykleić.


Ostatnio kupiłam jej taką książeczkę i była zachwycona. Tym bardziej, że były w niej prawdziwe wizerunki zwierząt, a nie rysunkowe.

Oprócz wyżej wymienionych nadal w obiegu są zabawki, które opisywałam w poście o Zabawkach dla 1,5 rocznego dziecka: wózek, lalki, pluszaki. Jednak większość dnia Karolcia spędza na zabawie, właśnie tymi, które dziś opisałam. Jak tak teraz patrzę, to chyba rośnie nam jakaś artystka ;)

22 komentarze:

  1. Spadłaś mi jak z nieba! Ostatnio rozkminiałam, co kupić Jakubkowi końcem miesiąca. Tablica znalazła się na mojej liście, a Ty upewnilas mnie tylko, żeby nawet się nie zastanawiać:) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super lista :) A powiedz mi, od kiedy Karolcia zainteresowała się tymi wszystkimi zabawkami? Miała już skończone 1,5 roku czy może to było później?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tablice ma dopiero od 2 tygodni jakoś, ale myślę, że byłaby nią zainteresowana nawet jak miała 1,5 roku. Puzzlami, naklejkami i ciastoliną właśnie od tego czasu zaczęła się interesować.

      Usuń
  3. U nas od kilku miesięcy też na topie są memory, układanki i inne karty. :) Nie ma dnia bez układania. Wspólne malowanie sprawia frajdę, a ciastolinę dostał ostatnio od znajomych - zrobiła furorę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie kupiłam domino i memory,ale jeszcze nie grałyśmy.

      Usuń
  4. Jakiej firmy jest ta tablica? Bardzo ładna i praktyczna, chętnie podkradnę pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tablica jest z Biedronki ;) Na Święta Bożego Narodzenia mieli takie w ofercie, a w naszej zostały jeszcze im jakieś sztuki, przecenili je, więc się skusiliśmy. Jest naprawdę fajnie wykonana. Może się jeszcze pojawią, bo warto.

      Usuń
    2. O kurczę! Nie kojarzę jej z oferty świątecznej, pewnie wtedy nie zwróciłam na nią uwagi i okazja przeszła mi koło nosa:( ale znalazłam prawie identyczną na allegro, tylko bez regulacji wysokości (ta z tego co widzę na zdjęciu chyba ma regulowane nóżki?). Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Mogę prosić link z allegro?

      Usuń
    4. Mogę prosić link z allegro?

      Usuń
  5. Jakże bliski jest nam ten post :) Akurat (niespełna) dwulatka mamy w domu, więc wszystkie rzeczy wymienione w poście bardzo lubimy, a niektórych wręcz nadużywamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Puzzle są super. Niestety mój synek jeszcze zupełnie się nimi nie interesuje. Pewnie przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A kiedy Malutka zaczęła chętnie bawić się klockami, układankami, puzzlami?
    U nas królują auta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tablica wygląda fenomenalnie, na pewno wkrótce się do niej przymierzymy. Ale największe wrażenie zrobiły na mnie jednak puzzle i to, ze Karolcia tak świetnie daje sobie z nimi radę. Jezzzzu, jak te dzieci szybko nam rosną!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zabawki wyglądają bardzo interesująco, w szczególności tablica. Myślisz, że dwulatek poradzi sobie z takimi puzzlami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy z jakimi. Moja córka świetnie sobie radzi z takimi największymi, a ostatnio dostała trochę mniejsze i też z drobną pomocą dobrze jej idzie. Trzeba spróbować :)

      Usuń
    2. Zależy z jakimi. Moja córka świetnie sobie radzi z takimi największymi, a ostatnio dostała trochę mniejsze i też z drobną pomocą dobrze jej idzie. Trzeba spróbować :)

      Usuń
  10. Są łatwiejsze na początek, wszystko zależy od tego jakie dziecko. Czasem warto żeby się trochę potrudziło, a nie za pierwszym razem ułożyło.

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas zdecydowanie na pierwszym miejscu w domu jest ciastolina! :) Kupuję ją regularnie w ilościach hurtowych w sklepie internetowym http://krasnal.sklep.pl/. W Smyku niestety jest strasznie droga ;/ znacie jakieś inne sieciówki, w których można ją (i nie tylko) tanio kupić? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się z tym, że zabawki powinny być edukacyjne a ich zadaniem powinno być pobudzanie dziecięcej wyobraźni. Nie zawsze jednak jest to możliwe. W moim przypadku numerem jeden jest ciastolina a także puzzle, które rozwijają wyobraźnie i uczą dopasowywania wszystkiego do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  13. My z mężem staramy się zawsze dobrze przemyśleć zakup każdej zabawki, żeby nie kupić czegoś, co nie przyczyni się do rozwoju dziecka a po paru dniach wyląduje w kącie:-)

    OdpowiedzUsuń