Pierwsze katary za płoty

, , 6 comments
Chyba większość rodziców obawia się przedszkola. Nie dlatego, że dziecko będzie tam same, nie dlatego, że boi się rozstania (a może, może są też tacy), ale przede wszystkim większość martwi się o choroby, które niestety spotykają większość przedszkolaków. "Zobaczysz, pierwszy rok w przedszkolu to będą same choroby", "każde dziecko musi pierwszy rok odchorować", "więcej dni spędzi w domu niż w przedszkolu", "teraz to się dopiero zacznie". Słyszałam takich tekstów jeszcze więcej, wszystkie nacechowane negatywnie. Czy jakiś rodzic posyłający dziecko po raz pierwszy do przedszkola ich nie słyszał? Czy może sam ich nie powtarzał? Powiem szczerze, że denerwuje mnie takie gadanie. Ja lubię myśleć pozytywnie. Myślę, że moje dziecko wcale nie przyniesie z przedszkola każdej możliwej choroby. Myślę, że ma i będzie miało dobrą odporność, którą przecież budujemy od samych narodzin. Myślę, że wszystko będzie dobrze, a katary nie będą nam straszne.

I tak właśnie dopadły nas pierwsze katary. Ale wiecie co, nie zwalam tego na przedszkole, bo wokół wszyscy są przeziębieni. Pogoda nagle diametralnie się zmieniła, a stres spowodowany nową sytuacją też miał tu swoją niewielką rolę w osłabieniu odporności. Póki co opuściliśmy dwa dni, poniedziałek i wtorek, ale nie dlatego, że było bardzo źle. Karolcię wręcz energia rozpierała, ale szkoda mi było dzieci zdrowych. Jednak w środę zaprowadzając Karolinkę do przedszkola zauważyłam, że zakatarzeni są wszyscy! Więc taki nastał czas i po prostu trzeba go przejść. Leczymy się i wspieramy domowymi sposobami (mnie oczywiście też dopadło) i powoli wychodzimy na prostą.

A jakie to są domowe sposoby? Pisałam o nich już kiedyś, więc odsyłam Was do tego posta TU. Do listy zamieszczonej wtedy dodałabym jeszcze czystek, maliny, miód i syrop z mleczy. Poza tym suplementujemy się witaminą D3, której tak bardzo wszystkim brakuje. A Wy jak wzmacniacie odporność u swoich maluchów?


Na koniec coś z zupełnie innej beczki. Kto mnie czyta już długi czas ten wie, że od czasu do czasu brałam udział w Blogosferze Canpol, gdzie blogerki mogły zdobyć produkty Canpol do testowania bądź do organizowania konkursów. Postanowiłam wziąć udział w kolejnej edycji i Was też gorąco zapraszam.

6 komentarzy:

  1. dużo zdrowia dla was. i czekam na testy i opinie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę zdrowia. Ale to jest prawda, boimy się przedszkola ze względu na choroby. Dobrze, że swojej córki nie muszę puszczać do żłobka, babcia się będzie opiekować.

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas Kuba przechorował ostatni tydzień. Masz rację, to wina przede wszystkim pogody i stresu, który jednak osłabia organizm i wystawia go na te wszystkie zarazki. Mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej. Dzięki za przypomnienie posta o odporności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze zapytam - jakiej firmy witaminę D3 bierzecie?

      Usuń
    2. Bierzemy Vigantol w kroplach, kiedyś był na receptę ale całe szczęście już nie jest.

      Usuń
    3. Bierzemy Vigantol w kroplach, kiedyś był na receptę ale całe szczęście już nie jest.

      Usuń